Innowacja, czy inspiracja?

Dwa dni temu chlastając pilotem po kanałach telewizyjnych natknąłem się na ciekawy program o  twórcy KeyPort.

Jak większość wynalazczych produktów  KeyPort powstał z  naturalnej potrzeby projektanta. Pojawia się problem, zauważamy go i  rozwiązujemy. Tak więc, denerwuje Cię pęk plączących się kluczy? Jest na to sposób. Zabrzmiało jak slogan reklamowy z telezakupów Mango?


Czytaj dalej Komentarze (1)

Rżnięte cegłówki to też design

Otaczamy się przeróżnymi pudełkami z elektroniką: odtwarzacze DVD, różnej maści recordery, rutery, dekodery telewizyjne, przenośne dyski USB.

Krótko mówią klocek na klocku stoi pod telewizorem. Wszystko to sześciany, czasem lekko zaokrąglone, piano Glass,  mryga jakiś ledzik dekoracyjny. Z tyłu kłębowisko kabli.

Wczoraj przez przypadek grzebiąc w necie niczym  kura w poszukiwaniu ziarna natknąłem się ponownie na produkt firmy D-link.

Czytaj dalej Komentarze (0)

Śmierć statycznego logo

Dziś jadąc kolejką SKM zwróciłem uwagę na wyłaniające się z porannych ciemności nowe bilbordy ledowe.

Niby widok zwyczajny, wręcz codzienny, a i artykułów na ten temat sporo. Cóż ulice miast zapełniają się animowaną reklamą, a mnie naszła błyskotliwa niczym brylant refleksja: "Nastała era ruchomego obrazu" Spóźniłem się z tą tezą jakieś dwa wieki? Uważni czytelnicy pewnie zadają sobie pytanie, co rano brałem, piłem, wciągałem, wąchałem. Może zacznę inaczej tą historię. Opowiem bajeczkę.  

Czytaj dalej Komentarze (4)

Niby życzenia świąteczne

Uciekając cichcem od "ekstra" przygotowań świątecznych mam chwilę na bloga.

Złożyć typowe życzenia, czy napisać artykuł? Kusi mnie, wbić gdzieś dzidę owiniętą bożonarodzeniowym łańcuchem. Teoretycznie mógłbym przyczepić się do ozdób choinkowych. Może przeglądzik tandetnych chińskich dekoracji na modłę mojego poprzedniego artykułu o obudowach komputerowych? Ba coraz częściej słyszę o tak zwanej designerekiej choince. Zauważam z lekką nutą przerażenia, że design zagarnia każdy

Czytaj dalej Komentarze (2)

Rodzinna kooperacja

Po rozległym temacie obudów komputerowych musiałem na moment odłożyć przemyślenia blogowe.

Cóż, nowe wizje czekają ukryte w  szufladzie mojego pokrętnego umysłu. Musiałem zająć się pilnym projektem  klienta. Jak to się mówi, szybki i intensywny temat, a przy tym udana kooperacja rodzinna. Chwalimy się? Czasem można pokazać coś „swojszego” prawda? 
CI dla firmy MGS, to pierwszy etap szeroko zakrojonego projektu. Trwają prace typowo marketingowe mojej szacownej żony, a także 

Czytaj dalej Komentarze (0)

Copyright © 2011 Szymon Wanatowicz, All Rights Reserved. Zaloguj się