Złośliwy atak z szalupy

Kilka dni temu napisałem coś na kształt pozytywnej recenzji akonto wystawy „3P Pomorski Potencjał Projektowy”.

Niewątpliwie rzuciła na mnie czar forma aranżacji ekspozycji. Oślepiony czystą bielą płótna żeglarskiego dałem się ponieść pozytywnej fali. Następnie lekko podtopiony majaczyłem coś o bitwie, różnorodności dużych i małych projektów. Może nawet dostałem odłamkowym w potylicę. Dokładnie nie pamiętam. Wprawdzie po przebudzeniu rozpocząłem penetrację mego umysłu w poszukiwaniu drugiego dna. Tak, złośliwy Szymon będzie się teraz czepiał.  Wyjdę od ozłoconej myśli: „aranżacja to jedno, a wartość merytoryczna to zupełnie odrębna kwestia”. Niezły ze mnie złotnik, prawda? Do zewnętrznej otoczki wystawy nie mogę się przyczepić, wypada znakomicie. Natomiast do samego doboru projektów mam coraz większe wątpliwości. Oczywiście podoba mi się różnorodność w wymiarze skali. Statek, kaloryfer niczym Goliat i Dawid wygląda świetnie, ale niestety już prezentacja bursztyniarska zabija. Kto widział sklepiki rzemieślników na ulicy Mariackiej w Gdańsku? Ja widziałem kontem oka i od tej pory muszę nosić okulary. Może to kwestia prezentacji na wystawie. Jak dla mnie wybór silony. Wbiję następną zaostrzoną pineskę. Mam nadzieję, że to nie ponton. Niektóre zaprezentowane prace studenckie to raczej przejaw działań artystycznych, a nie wzornictwa. Wspomnę chociażby o uchwycie do telewizora a la Maryjka. Wszystko wiruje wokół ASP w Gdańsku aż kręci się w głowie. Mam wrażenie, że kuratorom zabrakło odwagi by wyjść poza ten krąg. Szkoda, nie mniej cieszę, się że mnie „politechnika” pokazano. Liczę, że to nie ostatnia wystawa Gdyńskiego Centrum Designu, a w przyszłości zostanie zaprezentowane szersze spektrum produktów wytwarzanych w pomorskim.

Comments

Czytelniczka 30.11.2011. 13:04

Też byłam na tej wystawie. Fajnie, że takie rzeczy się dzieją, chociaż mam wrażenie, że to jest impreza o projektantach dla projektantów. Fajnie by było,gdyby była bardziej zrozumiała dla zwykłych widzów, tzn, żeby w ekspozycji była informacja o tym, dlaczego projekt jest taki a nie inny,jakie były założenia projektowe. Idealnie by było,gdyby zainteresować biznes tematem projektowania, ale to już większe przedsięwzięcie. Może formuła otwartego przeglądu designu zakończonego wystawą najciekawszych produktów? Generalnie jestem na tak, jeśli uznać, że to pierwsza wystawa Centrum Designu.

Szymon Wanatowicz 29.11.2011. 23:59

Pierwsze myśli...strzelam:-)
Chociażby Roger z Tczewa (urządzenia elektrotechniczne - kontrola dostępu).
Lubiana - porcelana.
Jeśli pojawiły się buty, to warto było pokazać coś z odzieżówki. To też design.
A firmy meblarskie?

Zdaję sobie sprawę, że wybór kuratora zawsze będzie subiektywny podobnie jak i moja opinia. Nie mniej zabrakło mi szczerszego przeglądu.

grz 29.11.2011. 23:10

jakieś pominięte propozycje?

p.s jeszcze liczyć mam??

Dodaj komentarz

* = wymagane pole

:

:

:


Copyright © 2011 Szymon Wanatowicz, All Rights Reserved. Zaloguj się