<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
 		<rss version="2.0"><channel>
 		<title><![CDATA[Szymon Wanatowicz]]></title>
 		<description><![CDATA[Artykuły]]></description>
 		<link>http://www.wanatowicz.com/</link>
 		<copyright><![CDATA[Copyright Szymon Wanatowicz]]></copyright>
 		<generator>sNews CMS</generator><item>
			<title><![CDATA[Zimowa aura]]></title>
			<description>
				<![CDATA[
				<p><img width="223" height="172" align="left" alt="" src="/userfiles/image/108_zimowa_aura.jpg" />Zimowa aura skłoniła mnie do podzielenia się kr&oacute;tką refleksją. </p>
<p style="text-align: justify; ">W zasadzie zagotowałem się już kilka dni temu, gdy chciałem wejść do windy obwieszony torbami z zakupami niczym tragarz. Pr&oacute;buję dotknąć łapką przycisku, a tu nic. Winda się obraziła i z uporem maniaka postanowiła pozostać dwa piętra wyżej. Myślę sobie, wredna małpa, ale w sumie to przez cholerne rękawiczki! Rzucam na ziemię torby, kt&oacute;rymi kilkanaście minut temu misternie obwiesiłem moje ciałko i uwalniam dłonie z zimowego kubraczka.&nbsp;Dotykam nagim palcem, co za pornografia, dotykam&nbsp;przeklętego panelu. Zboczona winda ponownie mnie polubiła.&nbsp;Wczoraj podobny problem miałem z domofonem. Dziad też nie lubi rękawiczki. Wzdycham z sentymentem za starą windą. Duży mechaniczny guzik można było nacisnąć nawet zagipsowanym łapskiem.</p>
<p style="text-align: justify; "><img width="700" height="320" alt="" src="/userfiles/image/107_zimowa_aura.jpg" /></p>
<p style="text-align: justify; ">C&oacute;ż otaczamy się bezmyślnie panelami dotykowymi, bo modne. Czy jednak wszędzie to rozwiązanie i o każdej porze roku jest wygodne? Wnętrza dom&oacute;w rozumiem, ale w otwartych pomieszczeniach komunikacyjnych i na dworze? Największy jest problem z sensorami wykonanymi w technologii &quot;pojemnościowej&quot;, kt&oacute;re wymagają kontaktu z roznegliżowanym paluchem.&nbsp;</p>
				]]>
			</description>
			<pubDate>Thu, 16 Feb 2012 23:16:59 +0000</pubDate>
			<link>http://www.wanatowicz.com/blog/zimowa-aura/</link>
			<guid>http://www.wanatowicz.com/blog/zimowa-aura/</guid>
			</item><item>
			<title><![CDATA[Chcemy być nowocześni]]></title>
			<description>
				<![CDATA[
				<p style="text-align: justify; ">Wystawa &quot;Chcemy być nowocześni&quot; zwitała do muzeum w Gdyni</p>
<p style="text-align: justify; ">Dzisiaj zwiedziłem wystawę &quot;Chcemy być nowocześni&quot;, kt&oacute;ra to przyjechała do Gdyni ze stolicy. Niestety ominął mnie uroczysty wernisaż &nbsp;9 lutego. Szkoda, ale miałem um&oacute;wione od dawna przekładane strzyżenie. Bałem się, że jeśli jeszcze bardziej się zapuszczę, to cech fryzjerski skaże mnie na totalną dekapitację zarostu głowy. Tak więc dumnie z nową &quot;hair fryzurą&quot; udałem się dziś na zwiedzanie. Czy warto?&nbsp;Zapewne dla tych, co widzieli wystawę w zeszłym roku w Warszawie to odgrzewany kotlet.&nbsp;Ja jednak wtedy nie jadłem i chętnie teraz spr&oacute;bowałem. Sądzę, że nie jestem odosobnionym przypadkiem. No więc, jak mi smakowało?</p>
<p style="text-align: justify; "></p>
<p style="text-align: justify; ">Polski design mrocznych lat komunizmu 1955-1968 wbrew pozorom miał ciekawe odcienie. Na wystawie można zobaczyć sporo oryginalnego mebla z kolekcji Muzeum Narodowego w Warszawie. Dominują krzesła oraz ceramika doprawione odrobiną plakatu reklamowego.&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify; ">Odbija się cichym echem prozachodni nurt &bdquo;słodkich lat 50&rdquo;. Natomiast nutę rozrzewnienia wywołał we mnie aparat fotograficzny Alfa, kt&oacute;rego wsp&oacute;łprojektantem był nieżyjący już m&oacute;j Profesor Meisner. Ach te czasy studi&oacute;w. Kręcę paluchem wąsa przeszłości i wracam na ziemię.&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify; ">Szkoda, że duże obiekty, jak chociażby Syrena Sport można było zobaczyć jedynie w postaci fotograficznej. Taki mały niedosyt pozostał. Pyszny kotlet, ale zjadłoby się dwa z buraczkami. Moim zdaniem najmocniejszą częścią wystawy są tkaniny. Rewelacyjne wzory niegdyś widziane w albumach i TV porażały na żywo swoją skalą i kolorem. Co nieco chętnie bym &bdquo;przytulił&rdquo;. Błękitna zasłona z biało-czarnymi rybami jak znalazł do pokoju moich dziecior&oacute;w. Niestety muzeum jest zabezpieczone detektorami ruchu itp&hellip;Nie zaryzykuję włamania, choć wyniosłem w pamięci kilkanaście obiekt&oacute;w. Polecam i zapraszam do Muzeum Miasta Gdyni.</p>
<p style="text-align: justify; "></p>
				]]>
			</description>
			<pubDate>Sun, 12 Feb 2012 18:00:37 +0000</pubDate>
			<link>http://www.wanatowicz.com/blog/chcemy-byc-nowoczesni/</link>
			<guid>http://www.wanatowicz.com/blog/chcemy-byc-nowoczesni/</guid>
			</item><item>
			<title><![CDATA[Acanthus Aureus]]></title>
			<description>
				<![CDATA[
				<p style="text-align: justify; "><img width="223" height="172" align="left" alt="" src="/userfiles/image/101_Budma.jpg" />Nagroda za stoisko targowe.</p>
<p style="text-align: justify; ">Może to nie duża rzecz, ale czasem powiadają, że warto się pochwalić. Stoisko, kt&oacute;re zaprojektowałem na targi&nbsp; Budma 2012 otrzymało nagrodę &bdquo;Acanthus Aureus&rdquo;. Było ciekawie i efektownie, bo w tym roku Satel postawił na żywą prezentację automatyki domowej. &nbsp;Z gar&oacute;w kuchennych buchała para, czujnik pożaru piszczał, a z umywalki lała się kolorowa woda wykrywana przez czujkę zalania. &nbsp;Była też sterowana automatycznie sadzawka ogrodowa, roleta, ogrzewanie, oświetlenie i wiele innych bajer&oacute;w. Kr&oacute;tko m&oacute;wiąc&nbsp;błyskało, świeciło, grało,&nbsp;a klienci byli zadowoleni. Nie ma to&nbsp;jak demonstracja rozwiązań na&nbsp;konkretnych przykładach z życia wziętych. Udało się? Oczywiście, że tak :-)</p>
<p><img width="700" height="261" alt="" src="/userfiles/image/102_Budma.jpg" /><img width="700" height="261" alt="" src="/userfiles/image/103_Budma.jpg" /></p>
				]]>
			</description>
			<pubDate>Wed, 01 Feb 2012 22:15:27 +0000</pubDate>
			<link>http://www.wanatowicz.com/blog/acanthus-aureus/</link>
			<guid>http://www.wanatowicz.com/blog/acanthus-aureus/</guid>
			</item><item>
			<title><![CDATA[Innowacja, czy inspiracja?]]></title>
			<description>
				<![CDATA[
				<p><img width="223" height="172" align="left" alt="" src="/userfiles/image/97_Blog_klucze.jpg" />Dwa dni temu chlastając pilotem po kanałach telewizyjnych natknąłem się na ciekawy program o &nbsp;tw&oacute;rcy KeyPort. </p>
<p style="text-align: justify; ">Jak większość wynalazczych produkt&oacute;w &nbsp;KeyPort powstał z &nbsp;naturalnej potrzeby projektanta. Pojawia się problem, zauważamy go i &nbsp;rozwiązujemy. Tak więc, denerwuje Cię pęk plączących się kluczy? Jest na to spos&oacute;b. Zabrzmiało jak slogan reklamowy z telezakup&oacute;w Mango? <br />
<br />
<br />
</p>
<p><img width="700" height="278" alt="" src="/userfiles/image/100_Blog_klucze.jpg" /></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; ">Nie mniej przemyślana konstrukcja umożliwia przystosowanie większości typ&oacute;w kluczy dostępnych na rynku. Ponadto możemy umieścić moduł latarki lub pamięć USB. Ot taki niezbędnik cybernetycznego skauta. Przecież szwajcarski scyzoryk jest już passe.&nbsp; Zainteresowanych zgłębieniem lektury odsyłam na stronę: <a href="http://mykeyport.com/">http://mykeyport.com/</a></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; "><img width="700" height="319" alt="" src="/userfiles/image/99_Blog_klucze.jpg" /></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; ">Patrzę na wieniec&nbsp; kluczy, kt&oacute;ry dzwoni&nbsp; wesoło w kieszeni moich spodni. Czasem uwiera i irytuje. Myślę sobie, ten KeyPort to naprawdę super sprawa. Czy jednak pomysł jest tak świeży, jak to przedstawia autor i producent w jednej osobie?&nbsp;&nbsp; Po chwili namysłu przychodzą mi do głowy powiązania z wcześniej powstałymi produktami. Pamiętacie może bombowy długopis z wieloma kolorowymi wkładami, kt&oacute;re można było wysuwać?&nbsp; A kluczo-piloty samochodowe?</p>
<p class="MsoNormal"><img width="700" height="319" alt="" src="/userfiles/image/98_Blog_klucze.jpg" /></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; ">Innowacja i inspiracja idą często w parze. Co więcej, jak w matematyce suma kilku oryginalnych pomysł&oacute;w może przynieść kolejny ciekawy produkt.&nbsp; Wsp&oacute;łczesne projektowanie w dobie wioski globalnej to nic innego jak żonglerka zaistniałymi wcześniej pomysłami. Jednak problem tak naprawdę pojawia się na poziomie formy &ndash; stylizacji produktu. Wymyślenie kształtu mebla, kt&oacute;ry nie byłby podobny do czegoś, co wcześniej powstało graniczy z cudem.&nbsp; Wyłania się z czeluści mrocznego designu widmo plagiatu. Stawiam sobie pytanie, czy wszystko, co najwartościowsze zostało już wymyślone? &nbsp;Zdaje się, że projektanci XXI wieku działają niczym przetw&oacute;rnia na wysypisku produkt&oacute;w. Oby to przetw&oacute;rstwo było jak najbardziej kreatywne.&nbsp;</p>
				]]>
			</description>
			<pubDate>Wed, 25 Jan 2012 22:12:10 +0000</pubDate>
			<link>http://www.wanatowicz.com/blog/innowacja-czy-inspiracja/</link>
			<guid>http://www.wanatowicz.com/blog/innowacja-czy-inspiracja/</guid>
			</item><item>
			<title><![CDATA[Rżnięte cegłówki to też design]]></title>
			<description>
				<![CDATA[
				<p><img width="223" height="172" align="left" alt="" src="/userfiles/image/62_Blog_BOXEE.jpg" />Otaczamy się przer&oacute;żnymi pudełkami z elektroniką: odtwarzacze DVD, r&oacute;żnej maści recordery, rutery, dekodery telewizyjne, przenośne dyski USB. </p>
<p style="text-align: justify; ">Kr&oacute;tko m&oacute;wią klocek na klocku stoi pod telewizorem. Wszystko to sześciany, czasem lekko zaokrąglone, piano Glass, &nbsp;mryga jakiś ledzik dekoracyjny. Z tyłu kłębowisko kabli.</p>
<p style="text-align: justify; ">Wczoraj przez przypadek grzebiąc w necie niczym&nbsp; kura w poszukiwaniu ziarna natknąłem się ponownie na produkt firmy D-link. Centrum multimedialne Boxee Box, bo nim mowa widziałem pierwszy raz na żywo podczas wystawy Dobry Wz&oacute;r 2011. Już wtedy chciałem o nim pisać na blogu. Pojawiły się jednak inne tematy. Dziś wracam do sprawy trzymając w dłoni pilota wycelowanego w stronę moich czarnych klock&oacute;w. Pod tym względem Boxee Box zaskakuje. Nie ukrywam, że &oacute;w produkt przywr&oacute;cił moją wiarę, że w tej branży mogą pojawić się zaskakujące wizualnie urządzenia. Jak do tego doszło? Myślę, że projektanci&nbsp;urżnęli &nbsp;piłą klocka.&nbsp;Ten się obr&oacute;cił. Następnie ci sami Panowie otumanili rzadkim oparem zarząd firmy i przepchali w ten spos&oacute;b projekt do realizacji. Zapewne kształt obudowy Boxee Box nie wynika z innowacyjności technologicznych i ergonomicznych badań. &nbsp;Po prostu intryguje. Panowie i Panie to też dobry design mimo tego, że teraz moda na innowację.</p>
<p style="text-align: justify; "><img width="700" height="370" alt="" src="/userfiles/image/63_Blog_BOXEE.jpg" /></p>
				]]>
			</description>
			<pubDate>Thu, 12 Jan 2012 22:58:51 +0000</pubDate>
			<link>http://www.wanatowicz.com/blog/rzniete-ceglowki-to-tez-design/</link>
			<guid>http://www.wanatowicz.com/blog/rzniete-ceglowki-to-tez-design/</guid>
			</item></channel></rss>
